Niezwykle odważna sesja, nawet jak na Bruce Willisa, którego lubimy i znamy z ról porządnych twardzieli, którzy co prawda bez mrugnięcia okiem potrafią wypatroszyć niejednego draba, ale zawsze to był drab i zawsze po akcji wracał do żony...A tutaj mamy małe sado-macho i to jeszcze w amerykańskiej gazecie (zgroza) tyle dobrze , że wśród małżonków i do tego hetero ;) Co to sie porobiło ;), chociaż mam takie nieodparte wrażenie ,ze ktoś tutaj ma ochotę na mały lans i nie jest to Bruce, choć pochwalenie się taką sylwetką nawet w cielistych gatkach nie jest sprawą, którą można zlekceważyć .
Tak czy siak Steven Klein odwalił kawał dobrej roboty, a Emma i Bruce będą sobie mogli na starość (sic! ) powspominać ;)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz