Liu Bolin, wykorzystała farby do body paintingu i malowania po tkaninie, by ukryć swoich bohaterów. Tak perfekcyjnie wkomponowała ich w tło, że mniej uważny obserwator, mógłby ich zupełnie nie zauważyć. Liu udało się swoje prace wystawić nawet w Pekinie, dla mnie ich wymowa jest oczywista, na szczęście chińska cenzura oceniła je tylko pod kątem artystycznym. Nawet UNICEF kilka jej prac, wykorzystał do swojej kampanii reklamowej, rozumiejąc dwoistą wymowę tych zdjęć.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz