niedziela, 19 października 2008

świat widziany oczami Janusza Gajosa


Janusz Gajos (ur. 23 września 1939 w Dąbrowie Górniczej) – polski aktor teatralny i filmowy. Profesor sztuki teatralnej.


W 11 roku życia zamieszkał wraz z rodzicami w Będzinie, gdzie ukończył szkołę podstawową, zdał maturę w III Liceum Ogólnokształcącym (1957) noszącym dziś imię Cypriana Kamila Norwida. Tam też w szkolnej inscenizacji Pana Tadeusza odkrył w sobie miłość do sceny. Uczył się zawodu i rozumienia sztuki w Teatrze Dzieci Zagłębia pod opieką Jana Dormana kilkakrotnie starając się o przyjęcie do Szkoły Teatralnej w Łodzi i Krakowie, ciągle bez powodzenia. Odbył służbę wojskową (1960-1961).

Student Wydziału Aktorskiego PWSFTiT w Łodzi (1961-1965), dyplom (1971). Debiut w filmie Marii Kaniewskiej "Panienka z Okienka" w roli Pietrka (1964). Aktor Teatru im. Stefana Jaracza w Łodzi, teatrów warszawskich (Komedia, Polski, Kwadrat i Dramatyczny) (od 1970), Teatru Powszechnego w Warszawie (od 1985), Teatru Narodowego w Warszawie (2003). Wykładowca PWSFTiT w Łodzi (od 2003). Od 2006 roku Członek Rady Programowej Fundacji Centrum Twórczości Narodowej.

Wystąpił w roli Tureckiego w odcinkach Kabaretu Olgi Lipińskiej oraz w skeczach telewizyjnego programu specjalnego Kabaretu Dudek pt. W telewizyjnej kawiarni. Nagrodzony Orłem 2007 Polskiej Akademii Filmowej za rolę Brata Zdrówko w filmie Jasminum (marzec 2007).

Laureat Wiktora 2007 w kategorii Najpopularniejszy aktor telewizyjny.

Zajmuje się również fotografią, pierwszą wystawę swoich zdjęć zorganizował w Katowicach (2002).

źródło :WIKIPEDIA








"Drodzy Państwo,
kiedy pięć lat temu po raz pierwszy zdecydowałem się pokazać to, co tu i ówdzie udało mi się sfotografować, pełen niepokoju napisałem, że "… uległem namowom paru osób, które umiały sprytnie dobrać się do mojej próżności i na chwilę spuścić ją ze smyczy. Skutkiem tego podstępnego działania jest publiczne pokazanie owoców mojej pospiesznie i ukradkiem uprawianej za plecami Melpomeny miłości z Fotografią. O ile sporą gromadę postaci scenicznych i filmowych prezentowałem Państwu jako przychówek oficjalny, do którego przyznaję się z podniesionym czołem, o tyle obrazki, które Państwo zechcą obejrzeć, powstawały bez przesadnej znajomości rzemiosła i jako się rzekło dość pospiesznie ale za to spontanicznie. Tak więc są dziećmi również kochanymi, choć do tej pory ukrywanymi."
Dziś, kiedy ośmieliłem się przywieźć do "miasta sławnego sztuką wysoko cenioną", sporą garść moich fotografii, wypada mi po prostu zamilknąć. Czynię to, kornie chyląc głowę przed dwoma wiekami artystycznej tradycji Kazimierza."

Brak komentarzy: