

Zostały niecałe dwa tygodnie do wyborów prezydenckich w Ameryce, a Obama ma już przewagę ponad 10% nad McCainem. Jest to z pewnością duża zasługa jego sztabu wyborczego i niemożliwie ciężkiej pracy speców od reklamy. Gdy wpisać w google nazwisko Obama wyskoczą miliony zdjęć, z różnych wieców, wystąpień, spotkań z rodziną, ale także często niewybrednych żartów, które stanowią niejako wentyl bezpieczeństwa, by ta wydmuszka nie pękła.
foto: Mike Darning


Twarz jego i żony pojawiła sie już na kilku prestiżowych okładkach, min. Time, Rolling Stone, a w Vanity Fair, pisma bardzo związanego z modą obszerny artykuł poparty zdjęciami z dzieciństwa i młodości

Dlatego tym bardziej nie dziwi zainteresowanie nim gwiazd a także projektantów, którzy chcąc wyrazić dla jego kandydatury poparcie , a przy okazji zbić trochę kokosów, na jego niesłabnącej popularnosci prześcigaja się w wymyślaniu gadżetów z nazwiskiem i wizerunkiem Obamy.



Jednych może to całe zamieszanie śmieszyć, innych trochę zniesmaczyć, jednak trzeba przyznać, że od czasów Kennediego nie było takiego polityka, któremu bezgranicznie ufały by masy...
Czas pokaże czy był to dobry wybór Ameryki, na razie jest to niezaprzeczalnie kura znosząca złote jajka dla tych, którzy wiedzą jak to wykorzystać...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz